Próbując oswobodzić się z syndromów dnia następnego po hucznym świętowaniu nadejścia Nowego Roku (oraz 23% VATu) wpadł mi do głowy pewien pomysł, który właśnie zamierzam realizować poniżej. W celu ukrócenia cierpień wywołanych jakże popularnym kacem, postanowiłem zebrać jak najwięcej sposobów jego leczenia, z pośród których z Waszą pomocą postaram się wybrać ten najskuteczniejszy. W celu zebrania jak największej ilości materiału do badań, postaram się zamieścić tutaj jak najwięcej znanych mi sposobów na kaca. Jeśli ktokolwiek z Was zna jakiś sposób, który nie został jeszcze zamieszczony, proszę o przesłanie jego opisu w mailu na adres: sposobnakaca@gmail.com. A teraz życzę miłej lektury i zabieram się do pracy.


wtorek, 4 stycznia 2011

A może teraz "czego nie robić"?

Otóż czego nie robić, też jest ważne. Przede wszystkim, następnego dnia po balandze, nie spożywać rzeczy zawierających kofeinę, np. napojów energetyzujących. Kofeina wpływa na przyśpieszenie skurczów serca, co może być bardzo groźne dla naszego zdrowia, a nawet zagrażać naszemu życiu.

Czego nie robić w trakcie spożycia - przede wszystkim nie mieszaj! (wedle prawdy zawartej w piosence - żołądek to nie San Francisco). Kolejną sprawą jest fakt, iż żołądek potrzebuje czasu na trawienie alkoholu, więc nie śpiesz się, daj mu trochę czasu między kolejkami (picie na szybko spowoduje, że po jakimś czasie spożycia, jak spróbujesz wstać z krzesła to od razu upadniesz na glebę). Alkoholizowaniu się dobrze służy spożywanie posiłków w trakcie, szczególnie tych tłustych. Nigdy nie pij też na pusty żołądek.

Jeśli nie chcesz odpaść wcześniej, nie pal, gdyż nikotyna wzmaga działanie alkoholu. Tak samo trzymanie trunku dłuższy czas w ustach spowoduje szybsze jego wchłanianie.


1 komentarz:

  1. A oto jeszcze kilka sposobów na kaca przed piciem, aby zmniejszyć jego skutki:
    - dzień wcześniej jedz lekkostrawne potrawy;
    - przed samą imprezą zjedz rosół lub sardynki w oleju - tłuszcz pokrywający przewód pokarmowy spowolni wchłanianie tłuszczu;
    - nie jedz dużo chleba!

    OdpowiedzUsuń